Przejdź do głównej zawartości

Posty

Lęk przed lękiem, czyli lęk antycypacyjny

     Witamy w błędnym kole strachu! Ile razy tak intensywnie myślałam o jakimś poprzednim stanie lękowym, że sama się w niego kolejny raz wprowadzałam...
     Nerwica jest okropna i nie daje chwili wytchnienia. Kiedy już jest dobrze i wydaje się, że przeszły stany lękowe, nagle przywołuję sobie w myśli jakieś minione wydarzenie związane z lękiem i nerwica atakuje znowu! Jest to strasznie męczące i trudno się tego lęku przed lękiem wyzbyć.
     Lęk antycypacyjny często związany jest z jakimś miejscem, w którym wcześniej nam się coś zdarzyło i boimy się, że wydarzy się znowu. Np. wyobraźmy sobie, że ktoś miał kiedyś atak paniki w kinie - jest bardzo prawdopodobne, że zacznie unikać wizyt w kinie jak ognia! U mnie jest to wyjątkowo trudne, bo jednym z takich moich miejsc jest... prysznic! Co oznacza, że muszę się z nim mierzyć codziennie i nie za bardzo mam jak uciec 😉 Po prostu kiedyś miałam atak paniki w prysznicu, było to jeszcze w gimnazjum.…
Najnowsze posty
DEREALIZACJA



     Dzisiaj nieprzyjemny temat... Derealizacja co prawda często łączona jest z depersonalizacją (zespół DD), ale ponieważ u mnie występują zazwyczaj osobno, postanowiłam potraktować je oddzielnie. Myślę, że to ważny temat, ponieważ derealizacja sprawia, że odczuwająca ją osoba czuje się bardzo przestraszona, zagubiona i zaczyna bardzo szybko zastanawiać się czy wariuje, nie wie co się z nią dzieje i czuje się bardzo dziwnie. Z tego powodu moim zdaniem bardzo istotne jest uświadomienie sobie tego stanu, gdy występuje i zracjonalizowanie go - "czuję się tak, ponieważ mam nerwicę, jest to znany, często pojawiający się u nerwicowców symptom, nie jestem z tym sama i wiem, że zaraz minie".
Na początku trochę suchej teorii, którą skopiowałam ze strony: https://www.medonet.pl/zdrowie,derealizacja---przyczyny--objawy--leczenie,artykul,1729985.html Mianem derealizacji określa się stan psychiczny, w którym odczuwane jest wrażenie funkcjonowania w nierealnym, nierzeczywisty…
Zaburzenia lękowe to choroba, a rower, bieganie czy spotkanie z przyjaciółmi - to nie lekarstwa!
Czy wam też zdarzyło się, że gdy bardzo źle czuliście się przez nerwicę i skarżyliście się na to komuś bliskiemu, odpowiedź brzmiała "idź na rower!", "spacer na pewno dobrze ci zrobi" itp. ?

Mi przytrafiało się to bardzo często. Nie winię tych osób, ponieważ zaburzenia lękowe są BARDZO trudne do zrozumienia dla kogoś z zewnątrz. Jeśli się tego nie odczuje na własnej skórze, nawet jeśli jest się bardzo empatyczną osobą, trudno sobie wyobrazić, co odczuwamy!

Ile razy skarżyłam się w domu na ból mięśni i inne psychosomatyczne bóle ("wszystkich nas coś boli, ale nie gadamy o tym ciągle"), ale też na złe samopoczucie. Kiedy stany lękowe nawracały, a ja czułam się depresyjnie, wszystkim wokół wydawało się, że zamiast zrzędzić powinnam iść na rower, albo wybiegać ten smutek, czy inne uczucia. Ale to tak nie działa, nie na osoby z nerwicą - problem tkwi przecież dużo …
Moje sposoby na radzenie sobie z nerwicą
     No dobra... po wcześniejszym poście może wydawać się, że przydarza się mi (i prawdopodobnie innym cierpiącym na zaburzenia lękowe) mnóstwo przerażających rzeczy i ogólnie w moim życiu jest okropnie. Ale to nieprawda! Z wszystkimi wypisanymi przeze mnie w poprzednim poście symptomami nauczyłam się na różne sposoby walczyć i jednak prawie codziennie jestem uśmiechnięta i pełna energii! (Co tak bardzo denerwowało, wspomnianą przeze mnie wcześniej, okropną terapeutkę...). Chciałabym się z wami podzielić moimi sposobami, bo może zainspirują was do zwalczania swoich symptomów 💗
1. LUDZIE  Zawsze jak zaczynam czuć nadchodzący stan lękowy, od razu staram się znaleźć przy innych ludziach. Wystarczy, że nie będę sama w pomieszczeniu, że zacznę z kimś rozmawiać i odwrócę swoją uwagę od lęków. Z tego powodu jestem bardzo rodzinna. Jak mieszkałam z rodzicami, cały czas spędzałam z nimi, rozmawiając, oglądając razem filmy, grając w gry, a czasem po pro…
Schematy nerwicowych sygnałów
     Na samym początku chciałabym zaznaczyć, że oczywiście nie wspieram samodiagnozowania się przez internet i doktora Google. Tak, jak napisałam w pierwszym poście - uważam po prostu, że samo czytanie w internecie o tym, że są inni na świecie, którzy odczuwają to samo, co my, daje ogromne wsparcie na nerwicowej drodze. Jednak mimo, że czytam czasem fora poświęcone nerwicy, to korzystam zarówno z pomocy psychoterapeuty, jak i leków i uważam, że są one bardzo ważne.
     Według mnie, najgorsze w nerwicy jest to, kiedy się nie wie, że się ją ma. Ile razy trafiałam do internistów, którzy kierowali mnie na różne badania, bo moje symptomy nic im nie mówiły i do niczego w pełni nie pasowały... Dodatkowo, wszyscy naokoło mówili mi ciągle, że jestem hipochondryczką i wymyślam. Raz mama musiała mnie zawieźć na ostry dyżur neurologiczny, bo zdrętwiało mi pół twarzy, a lekarze oczywiście wykonali na mnie swoje różne testy, jak dotykanie nosa palcem przy zamkniętych …
Dzień dobry!      Postanowiłam założyć bloga o nerwicy, ponieważ sama często uspokajam się, czytając w internecie, co przydarza się innym ludziom, którzy cierpią na zaburzenia lękowe i chciałabym bardzo, żeby moje posty też mogły kogoś uspokoić! 
     Z zaburzeniami lękowymi zmagam się już kilkanaście lat, ale zdiagnozowana zostałam dopiero trzy lata temu i wiem, że największy lęk to nieświadomość tego co się z nami dzieje i dlaczego tak jest. Bardzo długo ukrywałam, że coś jest nie tak, że czasem dziwnie się czuję, że moje ciało wysyła mi jakieś sygnały i nie wiedziałam, że to wszystko ma swoje określone podłoże - lęki. Dziś wiem, że gdybym tego nie ukrywała, byłoby mi na pewno łatwiej, ale rozumiem też tych wszystkich ludzi, którym przydarzają się rzeczy i odczucia tak abstrakcyjne, że zamiast powiedzieć o tym komuś bliskiemu, kto najprawdopodobniej tego nie zrozumie, wolą wpisać jakieś hasło w wyszukiwarkę internetową i przekonać się, że nie są sami, że ktoś jeszcze na świecie czuj…